Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy i inne różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy i inne różności. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lutego 2015

Bo domowy cukier WANILIOWY to prawdziwy cukier!



Dziś wrzucam przepis na domowy cukier waniliowy. Tak naprawdę jest banalnie prosty bo wytarczy zwykły biały cukier i laska wanilii.

Najbardziej istotna jest notatka i przypomnienie wam że to co leży na sklepowych półkach nie ma nic wspólnego z cukrem waniliowym mowa tutaj o cukrze wanilinowym.

Niby jedna literka a różnica bardzo wielka. Wanilina którą można znaleźć w tych cudownych saszetkach jest sztucznie wyprodukowanym i stosowanym na szeroką skalę w przemyśle spożywczym i kosmetycznym (tak kosmetycznym) środkiem zapachowym. Amerykańskie National Institutes of Health ma go na swojej liście związków chemicznych niebezpiecznych.

Jak przygotować domowy cukier waniliowy?

Składniki:
  • ok. 400 g cukru
  • 1 laska wanilii

Do szczelnego słoja wsypujemy cukier.

Laskę wanilii przekrawamy wzdłuż. Ostrzem noża wydobywamy ziarenka. Mieszamy je z cukrem.

Ja by cukier miał jeszcze lepszy aromat laskę przekroiłam na pół i włożyłam do słoja.

Po ok tygodniu mamy gotowy domowy aromatyczny cukier waniliowy!

Tak naprawdę ilość ziarenek wanilii jest dowolna możecie dodać dwie laski, cukier będzie miał jeszcze większy i silniejszy aromat oraz smak.

To takie proste więc do roboty! :)




czwartek, 7 sierpnia 2014

Frużelina borówkowa


Pomysł na zrobienie frużeliny pojawił się przy okazji naleśników z borówkami. Doskonale sprawdziła się jako sos. Jest bardzo dobrym dodatkiem do kremów, naleśników i babeczek. Może być truskawkowa, malinowa, jeżynowa itd. Inspiracją tego przepisu była strona Moje Wypieki ;) Zdjęcie nie zachwyca ale frużelina jak najbardziej! ;)

Składniki:
  • 1 łyżeczka żelatyny w proszku
  • 1 i 1/2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody
  • 250g borówek

Żelatynę zalewamy 2 łyżkami wody i odstawiamy aż napęcznieje.
Do garnka wrzucamy owoce i cukier całość gotujemy na małym ogniu aż cukier się rozpuści. Zgniotłam trochę borówki podczas gotowania żeby puściły więcej soku. Dodać wodę z mąką i zagotować.

Żelatynę dodać do gorących owoców i wymieszać. Postawić na ogniu i gotować aż żelatyna się całkowicie rozpuści. Nie doprowadzamy do wrzenia!

Odstawiamy do wystygnięcia. Jeżeli frużelina będzie zbyt gęsta dolewamy wody i mieszamy. Zbyt rzadka podgrzewamy i dodajemy żelatyny. Powinna mieć konsystencję żelu.

Moja była zbyt gęsta dlatego dolałam do niej 2 łyżki wody ;)

piątek, 20 czerwca 2014

Babeczki waniliowo truskawkowe z lekkim kremem



Truskawek ciąg dalszy :) Aromatyczna babeczki w prawdziwą wanilią, truskawkami i kremem. Jak już wcześniej pisałam tym razem krem będzie "lekki" bo zamiast śmietanki użyłam jogurtu greckiego i wymieszałam go z mascarpone. Krem był gęsty nie rozpływał się i był doskonały w smaku ;)

Składniki:na babeczki (mi wyszło 16 szt.):
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 3/4 szklanki* cukru
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczka sody 
  • 1 laska wanilii
  • 1/2 truskawki na jedną babeczkę
*szklanka 250 ml

Wszystkie składniki (oprócz truskawek) wrzucamy do miski i dokładnie mieszamy. I to właśnie jest szybki przepis na muffiny.

Laskę wanilii należy przekroić wzdłuż i końcówką noża wydobyć ziarenka i wrzucić do masy.

Ciasto rozlać do 3/4 wysokości silikonowych foremek (moim zdaniem są najlepsze!).

Truskawki przekroić na pół i ułożyć na środku każdej babeczki.

Wkładamy do piekarnika 180st C na ok. 20-25 min.

Składniki na krem:

  • 250g serka mascarpone
  • 250g jogurtu greckiego (gęstego! ja używam z biedronki)
  • 3 rozgniecione truskawki 
  • 1 opakowanie śmietan-fix

  • ok. 3 łyżki cukru pudru 



Wszystkie składniki miksujemy w misce aż się dokładnie połączą.

Za pomocą rękawa cukierniczego ozdabiamy ostudzone babeczki. 






sobota, 14 czerwca 2014

Ekstrakt z wanilii


Dziś polecam wszystkim zrobienie domowego ekstraktu z wanilii. Przeglądając przepisy ciągle można się natknąć na ten składnik. Jest prawie w każdym przepisie. Zazwyczaj go pomijam bo istnieje w parze z swoim tandetnym (jak dla mnie) sztucznym zamiennikiem aromacie waniliowym. Wychodzę z założenia że lepiej nie dodawać nic niż ten obrzydliwy sztuczny aromat (ten czy każdy inny jest dla mnie beznadziejny).

No więc korzystając z resztek wódki weselnej (nie wiem jakim cudem się jeszcze ją mamy ;) wrzucam przepis. Przygotowanie będzie tańsze i aromat będzie o niebo lepszy.

Należy go przechowywać w chłodnym i suchym miejscu (ale nie w lodówce). Po około 2 miesiącach osiąga pełny aromat i jest gotowy do użycia. 

Składniki:
  • 3 laski wanilii
  • 1 szklanka wódki (u mnie 3/4 szklanki wódki i 1/4 rumu)
  • szklany pojemnik z zamknięciem (ja wykorzystałam buteleczkę po syropie klonowym)

Jeżeli mamy długie laski przecinamy je na pół. Następnie każdą nacinamy wzdłuż. Umieścić je w butelce i zalać alkoholem tak aby przykrył całe laski.

Po tygodniu powinien się zrobić brązowy a jak wyżej pisałam po 2 miesiącach gotowy do użycia.
Gotowy ma barwę ciemnej mocnej herbaty. Można go przechowywać przez długie lata ;)

Jeżeli zużyjecie połowę butelki można ją dopełnić alkoholem. No i oczywiście uzupełniać co jakiś czas wanilią np tymi pustymi laskami które zostały nam po wykonaniu jakiś wypieków czy deserów.

Im więcej dodacie wanilii tym lepiej i smaczniej!

czwartek, 5 czerwca 2014

Lemon curd klasyczny


 Zbierałam się długo żeby zrobić to cytrynowe cudo ;) Lemon curd to brytyjski cytrynowy krem. Jest gęsty i mocno cytrynowy. Doskonale nadaje się do ciast, babeczek, naleśników czy deserów. Krem można przechowywać od 7-14 dni (takie widełki znalazłam na różnych forach i stronach internetowych) ale gwarantuję że na pewno zniknie szybciej.

Ja zamierzam przygotować babeczki owocowe właśnie z tym kremem ale to dopiero w weekend tymczasem przepis na lemon curd.


Składniki:

  • 2 cytryny (sok+skórka)
  • 80g masła
  • 3/4 szklanki cukru* (ja użyłam zwykłego białego)
  • 2 jajka
  • 2 żółtka


*szklanka 200ml ( ale możecie dodawać cukru do smaku mniej lub więcej)

  1. Cytryny dokładnie oczyścić szczoteczką i umyć. 
  2. Zetrzeć skórkę (tylko tą żółtą część).
  3. Wycisnąć sok.
  4. Jajka i żółtka wbić do miski i stopniowo dodawać cukier. Mieszać najlepiej za pomocą trzepaczki aż składniki się połączą ok. 3min. Najlepiej jak cukier będzie jak najmniej wyczuwalny ale nic się nie stanie gdy dalej będą kryształki. Rozpuszczą się podczas gotowania.
  5. Jajka przelewamy do garnka, wrzucamy masło i cały czas mieszamy.
  6. Gdy masło się rozpuści dodajemy sok z cytryn i skórkę.
  7. Krem cały czas mieszamy (najlepiej trzepaczką)  i gotujemy na wolnym ogniu aż zgęstnieje.
  8. Następnie przepuszczamy krem przez sitko żeby nie było w nim grudek ( mi nie powstały ale chciałam się pozbyć skórki z kremu - obawiam się że może stać się gorzki gdy tego nie zrobimy).


Jeżeli będziecie cały czas mieszać nie martwcie się na pewno nie powstanie jajecznica ;)

Krem przechowujemy w lodówce.
Mi powstało ok 1 i 1/2 szklanki.




piątek, 9 maja 2014

Domowa polewa czekoladowa / sos czekoladowy



To taka tradycja u mnie w domu. Moja mam nigdy nie kupowała polewy czekoladowej do ciasta zawsze robiła ją sama :) Jest genialna i bardzo uniwersalna można nią polewać ciasto, ciasteczka, babeczki, muffiny, lody czy naleśniki!

Kilka uwag:

  1. Czekoladę należy gotować na malutkim ogniu aż odpowiednio zgęstnieje.
  2. Jeżeli polewamy nią ciasto to czekamy aż się całkowicie schłodzi, bo inaczej wsiąknie w ciasto..
  3. Jeżeli po dodaniu wody tłuszcz dalej będzie się oddzielać trzeba dodawać jej więcej.
  4. Mój mąż lubi gorzką czekoladę dlatego w przepisie jest aż 6 łyżek kakao, dodając stopniowo możecie zmniejszyć ilość.
  5. Ważne aby woda była zimna.


Składniki:

  • 100g masła
  • 3/4 szklanki (250ml) cukru
  • 6 łyżek gorzkiego kakao
  • 6 łyżek zimnej wody


Masło roztopić rondelku razem z cukrem.
Dodajemy kakao i mieszamy by nie było grudek - można użyć do tego trzepaczki.
Dodajemy wodę, mieszamy i pozwalamy aby czekolada połączyła się z wodą chwilkę gotując. Jak już wyżej pisałam jeżeli tłuszcz będzie się oddzielał po dodaniu 6 łyżek, dodajemy po kolejne.
Masę gotujemy na wolnym ogniu aż zgęstnieje od czasu do czasu mieszając.